piątek, 13 maja 2016

#25 Ciasteczka z amarantusa - idealne dla celiaków.



Amarantus jest zbożem, które raczej jest nieznane i pomijane w polskich kuchniach. W mojej również bywa rzadko, a to błąd! Jest cennym źródłem białka, żelaza i wapnia i bezglutenowy- niezastąpiony dla chorych na celiakie osób.

Wartość odżywcza w porównianiu do innych zbóż jest wręcz niesamowita :) 

kliknij w  zdjęcie, żeby powiększyć
Z tej okazji, że uwielbiam piec, a w domu nie było nic słodkiego (i nie będzie!) nie mogłam zrobic niczego innego jak ciasteczka. Pierwotna wersja miała być z orzechami, ale znalazłam jagody goji, znane jako superfoods, o których pisałam dopiero co wypracowanie (notka też w toku!) więc plany się zmieniły


Składniki

  • dwa jajka
  • amarantus - pół szklanki (ok 100g)
  • żurawina suszona - garść (ok 35 g)
  • jagody goji - garść (ok 20g)
  • wiórki kokosowe - 1/4 szklanki (ok 30g)
Przygotowujemy sobie miske i wsypujemy do niej wszystkie składniki. Dokładnie mieszamy, aż masa będzie mokra, ale nie lejąca się. Z masy lepimy kuleczki i wykładamy na blaszke, wyłożoną papierem do pieczenia. 
Wrzucamy do piekarnika na 15 minut i pieczemy w 200 stopniach.

Uwaga! Wersje amarantusa, którą pokazuje na zdjęciach trzeba najpierw ugotować, jednak zazwyczaj w sklepach można znaleźć amarantus ekspandowany, którego gotować nie trzeba :) 


Takie ciastka są świetną przekąską z rana do kawy, albo przed treningiem. Całośc ich przygotowania, łącznie z pieczeniem to jakieś 25 minut.

Wartość odżywcza ciasteczek (u mnie 13 porcji)
  • Energia 907 kcal  ,
  • Białko 30,25g
  • Węglowodany 108,76g 
  • Tłuszcze 37,40g

Czyli w 1 ciasteczku mamy:
  • Energia 70 kcal
  • B: 2,32
  • W: 8,3
  • T: 2,8

Pozdrawiam z moim wiernym towarzyszem kuchennym i życzę smacznego :) 



4 komentarze :

  1. Wow, nigdy nie słyszałam o amarantusie. Ale mam pewność, że nie jestem jedyna! Fakt, moja kuchnia ograniczała się do tych najbardziej znanych zbóż. Ciastka wyglądają świetnie, pewnie i w smaku też takie były. Ale to własnie ich wygląd przekonuje mnie, żeby poszukać po sklepach amarantusa. Z chęcią zrobiłabym takie ciasteczka :D Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) http://missawangarda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pycha! Kradnę przepis i na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację amarantus ma niesamowite wartości odżywcze, nie miałam pojęcia :D Chyba muszę go uwzględnić w mojej diecie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie spróbuję! Kupiłam z 2 miesiące temu amarantusa, ale nie miałam zielonego pomysłu co z nim zrobić! ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka